Naukowcy i e-książki na szkolnych lekcjach

W obecnym czasie, w epoce nowoczesnych technologii i e-informacji, dyskusja o czytelnictwie przybiera zupełnie inne znaczenie, niż jeszcze kilka lat temu.
Z jednej strony szeroko prowadzone są akcje popularyzujące, jak Cała Polska Czyta Dzieciom, mające zachęcać do sięgania po książki, powstają jak grzyby po deszczu szkoły i kursy szybkiego czytania, z drugiej jednak strony księgarze narzekają, że kupujemy coraz mniej książek, włączając w to nawet e-księgarnie. Czy w takim razie rzeczywiście mniej czytamy?
Nie jest już tajemnicą, że coraz bardziej rozpowszechnione stają się e-booki i audiobooki. To zapewne dla każdego internauty pojęcia dobrze znane.  Zaletą jest możliwość pobrania potrzebnego pliku z internetu, łatwość zapisania na przenośnej pamięci, a także często niższa cena publikacji.
Audiobooki mają podobne zalety. W sytuacji, gdy mnogość zajęć w ciągu dnia nie pozwala nam na to, aby zasiąść na  kanapie z lekturą w ręku, książka do słuchania zapewni nam obcowanie z literaturą podczas wykonywania innych zadań, które często pozostawiają nasz umysł swobodnym. Audiopliki są również świetnym rozwiązaniem dla osób niewidomych, często także uczymy się w ten sposób języków obcych, a nasze dzieci mogą posłuchać bajek na dobranoc. ebxlibd500350

W przypadku książek w edukacji kwestią wartą omówienia jest „książka a sprawa szkolna”.

Tornister z tradycyjnymi podręcznikami waży średnio 6-8 kg, choć powinien max. 3-5 kg (tyle młodociani pracownicy do 16 roku życia mogą przenosić wg przepisów). Niestety mimo ciągłych zmian w edukacji i technologii, uczniowie w wieku zaledwie kilku lat nadal muszą codziennie nosić w plecaku sporo kilogramów, co nie pozostaje bez wpływu na zdrowie fizyczne i rozwój dziecięcego kręgosłupa.

Dobrym prognostykiem jest stopniowe wprowadzanie w niektórych szkołach e-podręczników, ale nadal w tradycyjnej szkole bardzo niewiele zajęć opartych jest na treściach z publikacji elektronicznych, mimo, że zawartość z ekranu jak i z podręcznika drukowanego ma taką samą wartość dla nauki.

Warto zadać więc pytanie: czy uczeń mający do dyspozycji e-publikacje, prezentacje, obraz, dźwięk, aktywność, połączone z wykładami nauczyciela, uczyłby się i angażował chętniej w pogłębianie wiedzy na rozmaite tematy niż przy tradycyjnych formach nauczania w ławce? Czy pasji i talentów nie można rozbudzać już w szkole przy pomocy mądrze wykorzystanych nowych technologii?

Zadania takiego podjęli się jakiś czas temu twórcy Projektu Eduscience, pod pełnym tytułem: „Podnoszenie kompetencji uczniowskich w dziedzinie nauk matematyczno-przyrodniczych i technicznych z wykorzystaniem innowacyjnych metod i technologii – EDUSCIENCE”. Obecnie każda szkoła, która zgłosi się do organizatorów, może zostać partnerem projektu i korzystać z bogatej wiedzy i doświadczenia naukowców, edukatorów oraz szkół, które już w projekcie biorą udział.

Być może projekt rozpocznie powszechne wprowadzanie nowoczesnych narzędzi  do poważnych zajęć szkolnych (nie tylko tych dodatkowych). Dziś już znaczna większość dzieci potrafi sprawnie posługiwać się komputerem oraz surfować w  internecie, warto więc zadbać, aby uczniowie świadomie potrafili poszukiwać wartościowych treści i e-publikacji w obszernych zasobach wirtualnych.

Autor: Dedukacje.pl

Podziel się:
0
Otagowany , .Dodaj do zakładek permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Znajdź produkt w najlepszej cenie: